Komunikacja w Trojmieście:

SKM ZTM Gdańsk ZKM Gdynia PKP MZKZG

POLECANE:

Dialogi ze sztuką
Wystawa portretów
MOST
Cantemus Omnes 2012
Open Mic Stand Up
Wampiriada 2012
MiastoKultury.pl - Muzyka - "Pucha dla sierściucha", czyli czarne wdzianka pełne wrażliwości

Czy wiesz, że: "Quo vadis" Jerzego Kawalerowicza jest najdroższym filmem fabularnym w historii polskiego kina, kosztował ponad 76 mln złotych.

 
Muzyka
Relacje
"Pucha dla sierściucha", czyli czarne wdzianka pełne wrażliwości
Dodane: 14.08.2011 , g. 12:17:51 | Aktualizacja: 18.08.2011, g. 12:26:43
Podziel się:

Foto: Malwina Jakóbczyk

  • Dodane przez:
  • Remigiusz Makuch
W klubie Autsajder zespół Arshenic zrealizował swoją wizję pomocy zwierzętom ze schroniska. Zamiast bezowocnych internetowych akcji i list poparcia wzięli sprawy w swoje ręce. Oto, jak przebiegła impreza pod jakże chwytliwym i wiele mówiącym tytułem "Pucha dla sierściucha".

Zasady były proste i przejrzyste: aby wejść na koncert Sincretic i Arshenic, należało przynieść ze sobą puszkę karmy. Nie trzeba było natomiast ograniczać się tylko do jednej puszki i dlatego też przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem. Wiele osób pokazało, że los zwierząt nie jest im obojętny, a pomysł Oliwii „Ofilii” Bartuś był trafiony. Bilans prezentuje się tak: ponad 100 kilogramów suchej karmy i około 200 kilogramów karmy w puszkach, a do tego 30 koców i kilka zabawek.

Wokalistka Arshenica zapowiada, że w planie jest następny koncert tego typu. Jest on potrzebny nie tylko po to, by kontynuować zbiórkę, ale także by budować świadomość możliwości realnej pomocy. Na każdym stoliku w Autsajderze leżały zdjęcia zwierząt do adopcji; zwierząt, które uczestnicy koncertu nakarmili, ale także tych, którymi można się zaopiekować, zabierając do domu bądź wyprowadzając na spacery. Schronisko poszukuje także wolontariuszy. O tym mówił kierownik „Promyka” – Piotr Świniarski , który dziękował w imieniu schroniska, a także, a może przede wszystkim, zapraszał na ul. Przyrodników 14 (Gdańsk – Kokoszki), by zobaczyć przebywające tam psy i koty, zaadoptować bądź zostać wolontariuszem. Właśnie on wypowiedział słowa proste i szczere: o wrażliwości zgromadzonych słuchających „takiej muzyki” (metalu) i ubranych w „czarne wdzianka” i o tym, jaki potencjał dobrych ludzi w nich tkwi. O czym warto pamiętać, szczególnie jeśli ktoś nie mógł pojawić się na koncercie – puszkę można zawieść w każdej chwili prosto do schroniska.

Podczas imprezy „Pucha dla sierściucha” odbył się koncert zespołu Sincretic. Jak sama nazwa wskazuje, formacja łączy w swojej muzyce wiele gatunków. Poza oczywistą dynamiką, właściwą dla muzyki metalowej, dodatkowych napięć dostarczyła różnorodna stylistyka prezentowanych utworów. Głośno, ciężko i z takim wykopem, że statyw do mikrofonu poległ w trakcie trzeciego utworu – to jedna z twarzy zespołu bliska Judas Priest i Iron Maiden. Druga, jak w utworze „Northern Hearts”, nawiązuje z kolei do black metalu. Kwintet składa się z żywiołowych muzyków: oprócz frontmana dysponującego bardzo dobrym wokalem, przyciągającymi uwagę warunkami fizycznymi i czerwoną koszulą, swoje solowe popisy efektownie podkreślali obaj gitarzyści oraz basista prezentujący świetne, rockowe rzemiosło. Połączenie w jednym secie niemalże bagiennych, blackmetalowych kompozycji oraz utworów z wyraźnymi rockowymi korzeniami spodobało się zgromadzonym na tyle, że wymogli bis. Grupa pozostawiła po sobie bardzo dobre wrażenie. Znaleźliśmy się tutaj po znajomości. Gitarzysta zna jednego z Arsheniców. Bardzo chętnie wzięliśmy udział w tej akcji. Grało się nam dzisiaj dobrze – mówili po koncercie, dodając: Mamy w planach nagranie płyty, to chyba trzeba zrobić. (śmiech) Obecnie zbieramy na to pieniądze. Granie po klubach jest fajne, ale ile można? Przydałoby się coś większego.

Coś większego mają w planach również pomysłodawcy imprezy, formacja Arshenic. Niektórzy mogą kojarzyć ich ze zwiastunu programu „Must be the music”. Podczas koncertu zaprezentowali swój styl pod nazwą zombie gothic melodic metal. „Zombie” nie oznaczało tu jednak powolnego „zjadania mózgu”. Zespół wierny swym gotyckim korzeniom zaprezentował twórczość z każdego okresu swojego istnienia, w tym najbardziej znany ich utwór, czyli cover „Paparazzi”. Prym w scenicznym szaleństwie wiódł basista, któremu daleko było do powolności kojarzonej z zombie, natomiast image grupy (makijaże, porwane ubrania, krew) nasuwał jednoznaczne skojarzenia. Entuzjazm publiki budził każdy utwór, jednak zdecydowanym przebojem całego wieczoru był brawurowo wykonany cover Lady Gagi. Wśród wielu metalowych przeróbek popowych piosenek ta jest zdecydowanie warta uwagi. Słuchając gotyckiego, pełnego melodyjnych zagrywek i bardzo dobrych riffów koncertu, pewnie nie tylko ja zastanawiałem się, czemu ten zespół od ponad roku szuka wydawcy?

Jak podkreślała po wszystkim Oliwia, nie koncert był ważny, a sama inicjatywa i odzew na nią. Mimo obaw publiczność dopisała, a co za tym idzie i udała się również zbiórka dla „Promyka”. W planach jest już następna edycja. Miejmy nadzieję, że na stałe wpisze się w kalendarz trójmiejskich imprez, bowiem grupa nie chce poprzestać tylko na organizowaniu jednorazowych akcji. Za cel obrali sobie uświadomienie ludzi, że z puszką do schroniska można udać się w każdej chwili. Chcą przekonać do aktywnej pomocy, czego z tego miejsca im życzę.

MiastoKultury.pl zorganizowało redakcyjną zbiórkę i także przekazało paczkę na rzecz schroniska „Promyk”.

Zdjęcia z koncertu znajdują na się w galerii, więcej można zobaczyć pod tym adresem.

Zobacz również:
 

MiastoKultury.pl 2010 - Projekt i realizacja: SWgroup CMS

Czym jest MiastoKultury.pl?

Współpraca

Reklama

Kontakt